This entry was written by , posted on 27/07/2010 at 22:17, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.

This entry was written by , posted on 27/07/2010 at 22:17, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.
This entry was written by , posted on 16/07/2010 at 17:59, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.
po pierwsze, znów zostałem wyprowadzony na spacer i było lepiej! znacznie lepiej! choć dziś mam zakwasiory niemiłosierne! Auć!
Za to mogę powiedzieć, że chodzę! nie biegam, nawet szybko nie idę, ale chodzę! i to jest dobre!
Z innych rzeczy, to artique nadal rośnie w siłę, zaprzyjaźniliśmy się z Plastikowym Sercem trochę, na Facebooku mamy już prawie 2ipół tysiąca fanów, stronę dziennie odwiedza około 800 osób! Zebraliśmy prawie 3000 adresów mailowych – i ludzie wyrazili na to zgodę! Jest naprawdę nieźle!
Jak na 2miesięczny żywot złamasa – to wszystko tworzy naprawdę ładny wynik!
This entry was written by , posted on 15/07/2010 at 19:10, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.
Najpiękniejszy czas roku to dla mnie wtedy, kiedy pojawiają się czereśnie. Teść wtedy do mnie “przekręca” i przyjeżdżam na Łyk-end. Tak i w tym roku.
Siedzę więc u teścia na działce i wtranżalam czereśnie. Prosto z drzewa. A teściu donosi świeże. I donosi… i donosi. Przychodzi czas na rewanż. W drodze do domu kupujemy 3 „sixpacki” Żywca.
Wzrok teścia łagodnieje. Konsumujemy. W końcu pojawia się też szwagier. Namawia na wyjście w teren. Nie musi długo namawiać.
Jeszcze nigdy nie szło mi się tak długo do pobliskiej knajpy. A w żołądku jakoś tak dziwnie się zrobiło… Knajpa nabita, gra ciężka muzyka. Próbujemy coś skonsumować. Męczę dziesiątego browara. W brzuchu piekło. Boli… Zaczynam rozumieć smoka wawelskiego. Mam nawet podobnie wzdęty brzuszek. Muszę to z siebie jakoś wypuścić. Ale jak? Głośna muzyka nasuwa mi pewien pomysł. Przy mocnych basach zaczynam popierdywać. Rytmicznie. Jestem na zmianę gitarą, perkusją lub czystym wokalem. Jazgot zagłusza naturę. O walorach zapachowych staram się nie myśleć. Przepierduję tak jakieś trzy kawałki AC/DC. Co za ulga!!!
Z błogostanu wyrywa mnie szwagier, który pożeglował wcześniej do innego stolika. Szarpie mnie za ramię. Spoglądam wokół, cała knajpa gapi się na mnie. Wtedy dopiero zdaję sobie sprawę, że przez cały ten czas mam na uszach słuchawki mojego odtwarzacza MP3.Mówię Wam – nie jedzcie czereśni (z piwem)
This entry was written by , posted on 10/07/2010 at 13:32, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.
- artique.pl – serwis informacyjno-kulturalny
- artique wear – odzież, zabawki, gadżety użytkowe
- artique events – organizacja i współorganizacja imprez, wydarzeń, wystaw, festiwali itd.
- artique workshop – warsztaty, szkolenia, kursy – np. kursy fotografii, plenery malarskie itp.
- artique creative – kreatywne i artystyczne kreacje dla firm, reklama, marketing etc.
- fundacja artique – główny cel – wsparcie młodych artystów, projektantów, kolektywów
This entry was written by , posted on at 09:55, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.
This entry was written by , posted on 08/07/2010 at 12:38, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.
This entry was written by , posted on at 10:04, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.
This entry was written by , posted on 07/07/2010 at 18:06, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.
Fajne jest to, że jak się ma złamaną nogę i nie można swobodnie się przemieszczać, to mniej upokarzające wydaje się przepełzanie na czworaka albo nawet na dupie po podłodze, tylko po to by w bardziej komfortowych warunkach popracować :-) A inaczej nie dało się przenieść laptopa i kilku innych gadżetów na balkonowy stół.
poza tym dzisiaj już zrobiłem 2 serie ćwiczeń nogi, o kolejny krok (sic!) przekroczyłem próg bólu – bo jak nie boli, to nie działa!
This entry was written by , posted on 06/07/2010 at 12:19, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.
w ciągu 5 dni odnotowano już ponad 5 tysięcy unikalnych odwiedzin
prawie 3 razy tyle wyświetleń strony
średnio kilka minut spędzanych na stronie
niewielki współczynnik odrzucenia
sporo osób powracających
to jeśli po 2 dniach musiałem zwiększać pakiet hostingowy na 3x większy, to jak od jutra ruszamy na poważnie z promocją, to chyba znów trzeba będzie podkręcić hosting. Zaczyna robić się ciekawie, naprawdę ciekawie. I ani razu nie zakląłem w tym wpisie! o kurwa!
This entry was written by , posted on 05/07/2010 at 22:24, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.