mój połamany punkt widzenia...

blog | mój połamany punkt widzenia

ok, mamy 1 września, czas na małe podsumowanie ostatnich 2 miesięcy!

artique.pl w ciągu tych 2 miesięcy odnotował 115562 unikalnych wejść

w tym czasie opublikowaliśmy 176 newsów, z czego ponad 80 galerii.

na facebooku zebrała się grupa blisko 3200 fanów działalności Artique

A to dopiero początek! I z każdym dniem robi się coraz weselej ;)

This entry was written by Kacper, posted on 01/09/2010 at 12:02, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.



a tak wygląda graficzna strona artique

This entry was written by Kacper, posted on 10/08/2010 at 17:28, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.



fascynujące… w pierwszym miesiącu artique.pl zanotował niecałe 30 tysięcy unikalnych odwiedzin, by już w pierwszym tygodniu kolejnego miesiąca odnotować ponad 40 tysięcy…

Jak do tej pory 99% działań promocyjnych zostało zrealizowanych bez ponoszenia absolutnie żadnych kosztów. Oj przydaje się wiedza z zakresu social media i mądre publikowanie wpisów. Jeden z wczorajszych wpisów trafił na główną stronę serwisu wykop.pl – coś za co grubą kasę biorą wiodące agencje social media – a my sami potrafimy wygenerować chwytliwego niusa ;)

This entry was written by Kacper, posted on 07/08/2010 at 09:31, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.



wydrukowaliśmy ładny 1.5m wysoki 3m długi bannerek dla artique.pl

w ogóle to coraz bardziej fascynujący jest proces rozwoju projektu, gdzie z każdym dniem rośnie liczba odwiedzin na stronie, a współczynnik odrzuceń spada :)

artique.pl rośnie w siłę i dobrze! niech będzie o nim głośno ;)

This entry was written by Kacper, posted on 06/08/2010 at 11:13, filed under blog and tagged , , , , , , , . Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.



trochę statystyk po (prawie) miesiącu działania serwisu artique.pl

This entry was written by Kacper, posted on 30/07/2010 at 17:47, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.



majtnęliśmy sobie wizytki pod artique, a tu możecie zobaczyć jak się prezentują w łapkach naszego diabelskiego króliczka…

This entry was written by Kacper, posted on 27/07/2010 at 22:17, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.



social media fajne są! Minęło pół miesiąca, a mamy naprawdę konkretne efekty! Pod koniec miesiąca wlepie jakiś większy opis!

This entry was written by Kacper, posted on 16/07/2010 at 17:59, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.



wczoraj był dobry dzień! Dzień dobry! A przedwczoraj był też niezły.

po pierwsze, znów zostałem wyprowadzony na spacer i było lepiej! znacznie lepiej! choć dziś mam zakwasiory niemiłosierne! Auć!

Za to mogę powiedzieć, że chodzę! nie biegam, nawet szybko nie idę, ale chodzę! i to jest dobre!

Z innych rzeczy, to artique nadal rośnie w siłę, zaprzyjaźniliśmy się z Plastikowym Sercem trochę, na Facebooku mamy już prawie 2ipół tysiąca fanów, stronę dziennie odwiedza około 800 osób! Zebraliśmy prawie 3000 adresów mailowych – i ludzie wyrazili na to zgodę! Jest naprawdę nieźle!

Jak na 2miesięczny żywot złamasa – to wszystko tworzy naprawdę ładny wynik!

This entry was written by Kacper, posted on 15/07/2010 at 19:10, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.



Kelner mówi do klienta. – Proponuję jakiś aperitif na początek. – To znaczy? – To znaczy jakiegoś drinka. – A co to takiego? – Mieszanka różnych alkoholi, soków czy napoi. – To może gin. – Z tonikiem? – Może z wódką…

Najpiękniejszy czas roku to dla mnie wtedy, kiedy pojawiają się czereśnie. Teść wtedy do mnie “przekręca” i przyjeżdżam na Łyk-end. Tak i w tym roku.
Siedzę więc u teścia na działce i wtranżalam czereśnie. Prosto z drzewa. A teściu donosi świeże. I donosi… i donosi. Przychodzi czas na rewanż. W drodze do domu kupujemy 3 „sixpacki” Żywca.
Wzrok teścia łagodnieje. Konsumujemy. W końcu pojawia się też szwagier. Namawia na wyjście w teren. Nie musi długo namawiać.
Jeszcze nigdy nie szło mi się tak długo do pobliskiej knajpy. A w żołądku jakoś tak dziwnie się zrobiło… Knajpa nabita, gra ciężka muzyka. Próbujemy coś skonsumować. Męczę dziesiątego browara. W brzuchu piekło. Boli… Zaczynam rozumieć smoka wawelskiego. Mam nawet podobnie wzdęty brzuszek. Muszę to z siebie jakoś wypuścić. Ale jak? Głośna muzyka nasuwa mi pewien pomysł. Przy mocnych basach zaczynam popierdywać. Rytmicznie. Jestem na zmianę gitarą, perkusją lub czystym wokalem. Jazgot zagłusza naturę. O walorach zapachowych staram się nie myśleć. Przepierduję tak jakieś trzy kawałki AC/DC. Co za ulga!!!
Z błogostanu wyrywa mnie szwagier, który pożeglował wcześniej do innego stolika. Szarpie mnie za ramię. Spoglądam wokół, cała knajpa gapi się na mnie. Wtedy dopiero zdaję sobie sprawę, że przez cały ten czas mam na uszach słuchawki mojego odtwarzacza MP3.

Mówię Wam – nie jedzcie czereśni (z piwem)

This entry was written by Kacper, posted on 10/07/2010 at 13:32, filed under blog. Leave a comment or view the discussion at the permalink and follow any comments with the RSS feed for this post.



« Previous Entries