Cleant. Polski supreme, marka dla gimbusów czy brand dla fanów minimalizmu?

Złośliwi nazywają ich polskim Supreme. Jeszcze bardziej złośliwi krzyczą, że to marka dla gimbusów i młodych instagramerek, których życiową misją jest zostać drugą Maffashion lub Jessicą Mercedes…
Z drugiej strony Cleanta cenią fani minimalizmu i prostoty. Noszą ją nie tylko dzieciaki, ale też starsi miłośnicy streetwearu. A co ja myślę o marce z piorunem?

Motywem rozpoznawczym cleanta jest piorun. #piorunnaklacie. I już. To praktycznie jedyny element brandingu, jaki znajdziemy na ciuchach. W prawdzie na bluzach typu hoodie znajdziemy jeszcze nazwę marki na kapturze, ale to tylko detal który w moim mniemaniu dodaje smaku niż go psuje.

Jako miłośnik prostoty i minimalizmu w projektowaniu jestem bardzo mocno na tak. Ale to nie jedyny motyw, który łączy markę cleant z designem jako takim. To co wyróżnia pioruna na tle konkurencji jest wypuszczanie ciuchów w kolorze roku. Wiecie, marka pantone co roku ogłasza jaki kolor będzie królował w danym sezonie. I potem ta dam! faktycznie dany kolor rządzi.

Cleant robi to tak. Bierze kolor roku, nadaje mu kontekst, tworzy ciuchy, wrzuca do oferty i możesz je kupić przez cały rok (z wyjątkami kiedy cały stan magazynowy jest wykupiony i trzeba poczekać, aż doszyją). Rok się kończy – kończy się produkcja ciuchów w danym kolorze i wjeżdża następny.

W 2016 kolorem roku był pomarańczowy. Chłopaki z cleanta nazwali go GOKU w nawiązaniu do popularnej kreskówki Dragon Ball. W 2017 kolorem roku jest zielony. W cleancie kupisz go jako „golf”, np. golf hoodie. Proste? Banalne wręcz – a działa.

I tak tak, wiem że inne marki też wprowadzają kolor roku do swoich ofert, ale to marka cleant robi to w sposób absolutnie bezpośredni.

Tylko wiesz co, to nie design mnie urzekł najbardziej. Jest on ważny, ale w robieniu biznesu nie tylko dobry produkt się liczy. Współpracuje z wieloma markami. Sam też prowadzę kilka niezależnych od siebie brandów. Mając większe od przeciętnego doświadczenie, dobrze wiem co tak naprawdę się liczy.

Liczy się to w jaki sposób prowadzisz prowadzisz dialog z klientem. Bo to, że musisz go prowadzić w XXI wieku jest chyba wystarczająco oczywiste.

Jeśli masz fair podejście do innych, dobrze dogadujesz się z ludźmi, nie chowasz się za PRowym bullshitem – masz szansę odnieść naprawdę spory sukces.

I to właśnie przede wszystkim mnie urzekło  w podejściu trzech braci, którzy tworzą cleanta. Nie dość, że praktycznie wszystko ogarniają sami, to tym wszystkim dzielą się z nami poprzez swoje profile w social mediach. Czasami widać jak zapieprzają do późna pakując zamówienia, a czasami gadają z trasy jadąc gdzieś w całkowicie prywatnych sprawach.

Przez to wszystko naprawdę ma się wrażenie, że kupuje się ciuchy od kumpla, a nie od firmy. A wiadomo – kumpli trzeba wspierać. No to wspieram tak jak mogę. O, np. tym wpisem.

SZYBKA PRZERWA NA REKLAMĘ!

założyłem nowe konto na instagramie - obserwuj koniecznie!

skomentuj

Avatar przez Kacper Korzeniewski