Rok 2017 będzie rokiem adidas EQT

Adidas jeszcze kilka lat temu wcale nie był na ustach wszystkich butświrów. Ba, między 2011 a 2015 działo się u nich więcej złego niż dobrego, czego potwierdzeniem są notowane w tych latach spadki w wynikach finansowych. Dla dużej, globalnej marki 4 lata z rzędu na minusie to potężny kop w twarz.

Teraz jest już lepiej. Dużo lepiej. Z jednej strony za sprawą pana Westa. Wiadomo o co chodzi. Z drugiej dzięki wycelowanemu w sneakerheadów zmasowanemu atakowi NMD. But pokazany w grudniu 2015 roku, przez sporą część 2016 był hitem. Dopiero druga połowa roku pokazała, że może czas już skończyć z nowymi kolorystykami. Tak się też stało. Na rynku w ciągu 12 miesięcy pojawiło się blisko 150 wariantów buta NMD. To dużo. Mega dużo. Chyba nawet za dużo. 

Co nie zmienia faktu, że rok 2016 był rokiem NMD. A adidas pokazał, że przy tym stole nadal jest dla niego miejsce. 

A rok 2017 ma być rokiem EQT.

Equipment to linia, która powstała w latach 90tych, czyli w najlepszych czasach jakie dane były człowieczeństwu. Widać, że marka idzie z duchem czasu i stara się połączyć współczesne technologie z sentymentem i tym co najlepsze w latach dziewięćdziesiątych. I ja, jako gość, którego najlepszy kawałek dzieciństwa przypada na tę dekadę, jaram się tym niesamowicie. 

O nowym modelu od adidasa nie powiem nic więcej. Zrobi to za mnie ten materiał. Jest zajebisty. 

SZYBKA PRZERWA NA REKLAMĘ!

założyłem nowe konto na instagramie - obserwuj koniecznie!

skomentuj